Rekrutacje w Polsce (nawet w IT) to zart. Codziennie widzisz artykuly ile to tysiecy programistow brakuje na rynku. Przychodzi do zlozenia CV, wsystko pieknie, zaproszenie na rozmowe techniczna. Na rozmowie technicznej idzie ci niezle. „Oddzwonimy w max. dwa tygodnie”. Mijaja dwa tygodnie, zero odzewu i to nie tylko od jednej firmy. Tam gdzie sie odezwali – ostro sie targuja, ponizej stawki rynkowej. Za 9k PLN brutto nie zamierzam pracowac przy 4 latach doswiadczenia, wiecej nie „moga zaoferowac”.
—-
Skladasz CV za granice. Feedback po rozmowie technicznej jest wrecz natychmiastowy, krotka negocjacja stawki, pakiet relokacyjny, mieszkanie tymczasowe i szybko umowienie na podpisanie umowy. Podkreslam, ze znowu nie pisze o jednej firmie, podobnie wygladalo kilka rekrutacji.

W obu przypadkach mowie o normalnych firmach, duzych korporacyjnych graczach, zadne Januszsofty.
Witam #programowanie teraz jednak na #emigracja
Przykro, ze Polska jest tanim wyrobnikiem outsourcingu.